Jazda z uszkodzoną turbosprężarką

Twojemu autu wyraźne brakuje mocy? A może zauważyłeś niepokojące wycieki oleju? To może być uszkodzona turbina, a z tym nie ma żartów. Jazda z niesprawną turbosprężarką może skończyć się dość nieprzyjemnie, dlatego warto zareagować natychmiast – zwłaszcza, jeśli do domu masz jeszcze mnóstwo kilometrów. Aby nie doprowadzić do poważniejszych następstw, lepiej zadzwonić po lawetę lub udać do najbliższego warsztatu samochodowego, niż męczyć silnik. Można co prawda zrobić nieco kilometrów z uszkodzoną turbosprężarką, jazda nie będzie jednak należała ani do wygodnych, ani bezpiecznych. Jeśli zauważyłeś więc, że coś jest nie tak, dokładnie przyjrzyj się temu, w jaki sposób zachowuje się auto oraz czy nie pojawiły się kłopoty z pracą silnika.

Problemy wynikające z jazdy z uszkodzoną turbosprężarką, to:

  • braki mocy silnika (chwilowe lub ciągłe, wyjątkowo uciążliwe) – jazda takim samochodem może być bardzo niebezpieczna w momentach, kiedy potrzebujemy nagle przyspieszyć,
  • wycieki oleju od strony gorącej – kopcenie na jasno/siwo z gryzącym zapachem, spalanie oleju w układzie wydechowym,
  • wycieki oleju od strony zimnej – olej dostający się do kolektora ssącego silnika może doprowadzić do rozbiegania się silnika, a w konsekwencji jego uszkodzenia; widoczne są również zapocenia olejowe na przewodach ssących,
  • nadmierne zużycie paliwa – zbyt mała dawka powietrza dostarczana przez turbosprężarkę powoduje, że nie całe paliwo jest spalane w cylindrach, a jego pozostałości dopalają się w układzie wydechowym; widać to po czarnych spalinach wydostających się z wydechu.